Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Wiara

Kłopoty z miłosierdziem

Miłosierdzie – nie może cię pojąć żaden umysł ludzki ani anielski…
Jak pojąć miłość matki do syna „drania”, który ją okrada, wyśmiewa, a ona mówi: – „To dobre dziecko, pogubione, ale dobre…”. Jak pojąć miłość ojca do syna, włóczącego się, który wszystko stracił i„śpi pod mostem”, a gdy obdarty i brudny „zapuka” do rodzinnych drzwi, wówczas Ojciec woła: – „Umarłeś, ale znów ożyłeś, wszystko moje nadal do ciebie należy!”…
Dziwne to miłosierdzie… wydawać się zdaje, że niesprawiedliwe. Niczym nie można na nie zapracować, jedynie „przywołać swą nędzą…” – im większa nędza, tym obfitsze miłosierdzia wylanie… a nędzarz wcale nie taki skory, by ręce i serce szeroko otworzyć i chłonąć życie… „Nieprzyjaciel wszystko spustoszył w świątyni” (Ps 74) a odrobina „kwasu” (1 Kor 5) myśl zakwasiła, uczucia skołowała i jak kij pomiędzy szprychami koła – podróż do Domu Ojca zakłóca.

tekst: s. Bożena od Jezusa Zmartwychwstałego
Zgromadzenie Sióstr Św. Teresy
od Dzieciątka Jezus

Czytaj więcej w lipcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.