Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Reportaż/relacja Polecamy

Katarzyna z Bolonii

Co to znaczy być świętym? Wielokrotnie w rozmowach z innymi mówimy: „Przecież nie jestem święty, mam prawo się mylić”. Tylko czy to na pewno jest tożsame z doskonałością? Kiedy o tym myślę, przypominają mi się dwie historie. Jedna – związana z moją siostrą, Martynką. Zupełnie zwyczajna rozmowa, każdy, kto ma rodzeństwo z pewnością ją zrozumie. Pewnego razu sprzątam w kuchni, a tu Martynka krzyczy do mnie ze swojego pokoju: „Zrób mi herbaaatkiii! Błagaaam!”. Akurat było mi „po drodze”, więc dlaczego nie? Każdy przecież lubi, kiedy ktoś mu zrobi herbatę, kakao lub kawę. Podobno jedną z definicji miłości jest wiedza, ile łyżeczek kto słodzi. Przynosząc mojej siostrze gorący napój słyszę, jak mała mówi do mnie: „Dziękuję ci, jesteś święta!”. Przyznam, że odrobinę mnie zamurowało. To nie jest przecież takie znowu popularne słowo. Można powiedzieć, że raczej częściej słyszymy je w kościele niż w domu i rozmowach z przyjaciółmi. A już na pewno nie nazywamy siebie świętymi. W ciężkim szoku zapytałam więc tej rezolutnej 10-latki, jaki jest powód mojej „świętości”. Na to Martynka z rozbrajającą szczerością odpowiada: „Ja mówię „święci” na wszystkich ludzi, którzy robią coś dobrego dla mnie”. Ok, pomyślałam, to ma sens.

tekst: Karolina Jankowska

Czytaj więcej w kwietniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.