Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Moc Słowa Kazania

Jezus leczy rany

Jezus leczył rany, rany fizyczne, bo wielu ludzi przychodziło do Niego z chorobami, dolegliwościami ciała i On miał miłość, miłosierdzie dla nich, cierpliwość, czas. Po głoszeniu Słowa Bożego, po modlitwie, uzdrawiał, wskrzeszał, uwalniał, to były cuda Bożej Miłości Jezusa.
Jednak to nie uzdrowienie fizyczne było najważniejsze, ale uzdrowienie duchowe, wewnętrzne. Jezus leczył rany duszy, serca, psychiki, rany ludzkiego wnętrza, pamięci. On przede wszystkim chciał leczyć dusze, chciał leczyć rany, które zadał nam grzech, bo te zranienia są najgłębsze, najboleśniejsze i najtrudniejsze do uleczenia. Jezus leczy nas również dziś. (…)

W Kościele są dwa sakramenty, żeby leczyć nasze rany duszy i wszystkie choroby ciała – sakrament pokuty i pojednania oraz sakrament namaszczenia chorych. Ci, którzy je przyjmują, nie zawsze są uzdrawiani, ale na pewno są umacniani, wciąż uświęcani, odnawiani wewnętrznie i fizycznie. Jezus jest Panem również naszych słabości i chorób. On nad tym wszystkim panuje. Zna każdą dolegliwość naszej duszy i ciała.
Wiemy, że Jezus w czasie całej swojej męki, otrzymał setki, a niektórzy święci mówią nawet, że tysiące ran. Według objawień św. Brygidy Szwedzkiej, która miała wizję Pana Jezusa cierpiącego, ukrzyżowanego, dowiadujemy się, że Pan Jezus miał około pięć tysięcy ran. Nikt, żaden męczennik, nie otrzymał tyle ran, co Pan Jezus. Tyle ran. Tyle otwartych ran, przelanej krwi, tyle cierpienia i bólu. On to zniósł nie tylko dla naszego odkupienia, zbawienia, ale również, żeby nas leczyć z różnych dolegliwości duchowych i fizycznych. On jest Lekarzem, który uleczy rany twojej duszy. Jezus może to uczynić, Jego łaska, Jego miłosierdzie, Jego sakramenty, szczególnie te dwa, o których wspomniałem. Idźmy do Jezusa.

tekst: o. Daniel Galus

Czytaj więcej w listopadowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.