Jeden jest wasz Ojciec

A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi. Nikogo też na ziemi, nie nazywajcie waszym ojcem, jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. (Mt 23, 8-10)

Powyższy fragment z Ewangelii dla mnie jest bardzo znaczący. Przypominam sobie ten moment w swoim życiu, na początku mojej drogi nawrócenia, kiedy właśnie Pan Bóg zwrócił mi na te słowa szczególną uwagę. Pamiętam, że długo się nad tym zastanawiałam, zanim pojęłam, co tak naprawdę Jezus chciał mi przez te słowa powiedzieć. Aż w końcu przyszło światło zrozumienia. Bóg Ojciec chciał mnie zaprosić do głębszej relacji ze sobą. Pragnął mi uzmysłowić, że On jest Jeden i jest Tym najważniejszym w moim życiu, do którego mam wszystko odnosić, a także z Którym mogę być jak najbardziej w bliskiej, osobistej relacji. On, wielki Bóg, mój pierwszy i Jedyny Ojciec, a ja Jego umiłowana córka. Zrozumiałam również, że nikt nie jest w stanie dać mi takiej miłości, jaką On ma dla mnie. Świadomość tego faktu spowodowała, że powoli zaczęłam w Bogu dostrzegać Ojca i tego, który jest zawsze blisko mnie i jest gotów wysłuchać, a na dodatek zrozumieć. Ta nawiązująca się głęboka przyjaźń z Bogiem Ojcem przez lata sprawiała, że moje serce i dusza napełniały się powoli łaską uzdrowienia i poznawania, jaki jest tak naprawdę Bóg. Kim On Jest. Kształtował On swój właściwy wizerunek w mojej duszy, prawdziwy obraz Jego Osoby.

tekst: Magdalena Gałkowska

Czytaj więcej w czerwcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.