Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Wiara

Historia pewnej miłości

„Szliśmy na rozstrzelanie. (…) W tym momencie przeleciały mi obrazki z życia i to od chwili, w której miałem 3 lata, aż do ostatniej, przesunęły mi się w pamięci jak na taśmie filmowej. Wspomnienia ogarnęły dom rodzinny: „Zostawiłem żonę i dwumiesięcznego Andrzejka, co oni robią i gdzie się znajdują?” (…) Zrobiłem krótki rachunek sumienia i wyraziłem skruchę, i żal za grzechy. (…) zacząłem odliczać kiedy padnie salwa”. Stanisław Sankowski modli się do Maryi i staje się cud. Nadjeżdża niemiecki generał, który przerywa egzekucję. Stanisław trafia do niewoli, przez pięć lat jest jeńcem wojennym m.in. w obozach: Itzehoe, Sandbostel, Lubeka, Woldenberg. 9 lutego 1945 roku wraca do domu, do kochanej żony Lirki, synka, rodziców. Wraca do Radomska, gdzie spędzi resztę swojego życia. Tutaj założy muzeum, tutaj będzie nauczycielem historii, angielskiego, łaciny i filozofii. Pełen pasji i zaangażowania w społeczność lokalną, pozostawi po sobie wiele opracowań naukowych. Stanisław Sankowski malował, grał na skrzypcach, był opiekunem koła filatelistycznego. Za pracę zawodową i społeczną został odznaczony: Złotym Krzyżem Zasługi (1969), Medalem Zwycięstwa i Wolności (1972), Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1975), medalem Pro Ecclesia et Pontifice, przyznanym przez papieża Pawła VI (1975). Ale Stanisław Sankowski był przede wszystkim dobrym człowiekiem. Kochającym mężem, tatą, dziadkiem.
Irena Sankowska, Lirka, Lir, Lirusieńka, najdroższa żona zajmuje się domem, wychowuje synów. Jej pasją jest poznawanie twórczości Władysława Reymonta, organizuje wystawy okolicznościowe, gazetki. Zbiera materiały do beatyfikacji Wandy Malczewskiej. Skromna, łagodna, serdeczna. Przez całe życie pisze pamiętniki.
Pamięć o nich żyje we wspomnieniach nie tylko najbliższych. Dzięki wnuczce Beacie Frankowskiej, która zebrała i opublikowała listy i pamiętniki, które pozostawili po sobie jej dziadkowie, mogłam poznać ich niezwykłą historię. Historię ich wzajemnej miłości, szacunku i wiary w Boga.
Lirka i Stach przeżyli razem 56 lat, doczekali się pięciu synów i trzynaściorga wnucząt. Poznajcie losy niezwykłych ludzi. Ludzi o pięknych sercach.

Czytaj więcej w sierpniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.