Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Świadectwa

Dziękuję Ci Jezu za wszystko

Ewa, Krasnystaw: „(…) W ubiegłym roku w sierpniu tu, w Częstochowie, o. Daniel mówi takie słowa: Teraz są uwalniane osoby z wróżbiarstwa, okultyzmu, magii. Pomyślałam, że to mnie nie dotyczy i nagle czuję, że przez całe moje ciało – od czubków palców aż do czubka głowy – przechodzi intensywna fala, podobnie jak na zabiegach fizjoterapeutycznych, kiedy ktoś bierze prądy. Mam głębokie przekonanie, że jestem właśnie uwalniana. Ale pierwsza myśl, która przychodzi mi do głowy jest taka, że to chyba pomyłka. Dlaczego mam być z tego uwalniana? Co ja w ogóle mam z tym wspólnego? Próbuję sobie to wytłumaczyć. Myślę: No tak, dobrze, byłam dwa razy u wróżki, ale przecież spowiadałam się z tego i nie miałam zamiaru znowu iść. Co jeszcze… Kiedyś na koloniach dla zabawy wywoływaliśmy duchy, ale też się z tego spowiadałam i też nie miałam zamiaru więcej tego robić. Staram się skupić na dalszej części modlitwy, ale to pytanie ciągle wraca. Myślę sobie, że przecież tu, w tym tłumie ludzi na pewno są osoby po uszy w to uwikłane, które biegają co tydzień do wróżki. Ale dlaczego ja? Przecież od tygodnia, a nawet od miesięcy proszę Boga o różne łaski, a tu coś takiego i to pytanie, które ciągle powraca: Dlaczego ja? W pewnym momencie przychodzi zrozumienie. Było to równie niesamowite, jak sam fakt uwolnienia, bo wyglądało tak, jakbym odkrywała kolejne strony w jakiejś książce i po prostu czytała swoje życie jeszcze raz. Nagle przypomina mi się, że u bioenergoterapeuty też kiedyś byłam i książka o numerologii mi się przypomina, i czytane horoskopy, i jakiś słonik na szczęście, i coraz tego więcej, i więcej, a ja jestem coraz bardziej zdumiona…”

Czytaj więcej w majowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.