Duma

Ciemna strona dumy polega na wygórowanym pojęciu o sobie samym. Nadmierne uczucie godności i własnej wartości, zwłaszcza gdy ten stan utrzymuje się przez dłuższy czas i jest stały, prowadzi do pychy, wyniosłości, arogancji, a w ich wyniku nawet do agresji. Nie możemy na długo pozostawać w stanie poczucia dumy. Granica jest bardzo cienka. Może również dochodzić do sytuacji, że czujemy się tak „sprawiedliwi”, iż nie potrafimy zrozumieć najmniejszych słabości innych ludzi. Podwajamy ich błędy i „dorabiamy” do tego własne teorie, odbierając słabości i wady jako wielkie zło, a u siebie nie dostrzegamy winy. Oceniając innych, przypisujemy im tak naprawdę wiele swoich słabości i wad. Zaczynamy piętnować, a duży wskaźnik dumy w nas powoduje, że zamykamy się na bliźniego, ponieważ postąpił nie tak, jak oczekiwaliśmy według naszych wyobrażeń o tej osobie. Przejawiamy postawę nadąsania, braku zrozumienia i nieprzebaczenia. Tak naprawdę nikt nie jest w stanie stwierdzić, co przeżywamy, czujemy, jak dana sytuacja wpływa na nasze zachowanie. Duma nie pozwala przebaczyć, „sroży się” na wszystko, co nie wypadło według naszego życzenia. Niepohamowana duma to pierwszy krok w kierunku samouwielbienia i  pyszałkowatości.

tekst: Magdalena Gałkowska

Czytaj więcej w styczniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.