Duchowa więź

Niemalże każdy chrześcijanin wie coś, choćby niewiele o Janie Pawle II, a także o ojcu Pio. Nic dziwnego, bo przecież są to bardzo znani święci. Niejedna osoba została uzdrowiona za ich wstawiennictwem. Wiele osób doświadczyło także innych cudów za przyczyną ich modlitw. Ale choć te fakty są znane, to znacznie mniej osób zdaje sobie sprawę, że doszło między nimi do osobistego spotkania. Niektóre szczegóły z tego wydarzenia są znane, ale wiele jest też tajemniczych związków Karola Wojtyły z ojcem Pio. W kwietniu 1948 roku w miejscowości San Giovanni Rotondo odbyło się pierwsze spotkanie między Karolem Wojtyłą a słynnym już w tamtych czasach ojcem Pio. Wojtyła pojechał tam, żeby zobaczyć ojca Pio, uczestniczyć we Mszy świętej i jeśli się uda, przystąpić u niego do spowiedzi. Po przyjeździe zobaczył on ojca Pio na wieczornym nabożeństwie. Zdążyli ze sobą zamienić kilka słów. Następnego dnia rano Karol Wojtyła wziął udział we Mszy świętej w kościele i jak napisał we wspomnieniu: „Trwała długo i w czasie której widziało się na Jego twarzy, że On głęboko cierpi. Widziałem Jego ręce sprawujące Eucharystię – miejsca stygmatów były przesłonięte czarną przepaską, to pozostało dla mnie jako niezapomniane przeżycie”. Po każdej Mszy ojciec Pio zawsze spowiadał. A w przekazanym kapucynom wspomnieniu Karol Wojtyła wyznał: „Przy spowiedzi ojciec Pio okazał się spowiednikiem mającym proste, jasne rozeznanie i do penitenta odnosił się z wielką miłością”.

tekst: Adrian Gliźniewicz

Czytaj więcej we wrześniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.