Dostałam nowe serce

Mam na imię Kinga. Skończyłam 26 lat. Jestem z Kraśnika, miasta koło Lublina. Chciałabym się podzielić swoim świadectwem nawrócenia. Pierwszy raz na spotkanie przyjechałam 20 czerwca 2015 roku. Wcześniej stwarzałam wiele problemów, w wieku 13 – 14 lat zaczęłam pić alkohol, później palić marihuanę i brać coraz to „grubsze” narkotyki. Grałam w piłkę nożną, ale nie przeszkadzało mi to w sięganiu po używki. Robiłam, co chciałam, nie słuchałam nikogo, nie wracałam do domu na noc, dużo imprezowałam. Do kościoła praktycznie nie chodziłam, jedynie, gdy prosiła o to mama, ale nawet wtedy, albo „nie docierałam”, albo bardzo źle się zachowywałam. Przeżywałam siostry zakonne, księży. Im byłam starsza, tym więcej nabywałam kontuzji sportowych, jednocześnie coraz częściej upijałam się i sięgałam po narkotyki. Załatwiałam też innym. Doszło do tego, że policja złapała mnie z narkotykami i mogłam nawet pójść w więzieniu. Pod wpływem używek chodziłam na zajęcia, bo studiowałam na AWF w Białej Podlaskiej. Tam w klubie ekstra ligowym grałam w piłkę nożną na trawie, a w sezonie zimowym na hali. Nawet nadszedł moment, że mogłam występować w barwach narodowych, ale po niedługim czasie wyeliminowały mnie kolejne kontuzje. (…) Niedługo później, nie wiedząc na początku, gdzie jadę, trafiłam na Górkę Przeprośną. I tam podczas adoracji, powiedziałam Panu Jezusowi, takie słowa: „Jezu oddaję się w całości, rób ze mną, co chcesz”. I to były odważne słowa, Pan Jezus nie zwlekał ani chwili.

Czytaj więcej w lipcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.