Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych

Łukasz: Szczęść Boże. Dwa lata temu dostałem łaskę nawrócenia, Pan Bóg uwolnił mnie od wielu rzeczy: papierosów, narkotyków, nienawiści do siebie. Nie umiałem zaakceptować swojej osoby. Nie mogę być członkiem tej wspólnoty, nie mam w tej chwili możliwości, ale często przyjeżdżam na spotkania, wiem, że Bóg tutaj działa i przemienia moje życie na lepsze. Bardzo pokochałem Matkę Bożą i w sercu pojawiło się pragnienie, żeby zrezygnować – dosłownie – ze wszystkiego, co się sprzeciwia Bogu. Pragnę „w moim wnętrzu” jak najpełniej należeć do Jezusa i owoce tej postawy, i mojego życia z Bogiem, są widoczne wokół mnie…

Czytaj więcej w kwietniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.