Dar serca

Przed świątynią, jak zawsze był spory tłum pielgrzymów.
To dobrze. Nikt jej nie zauważy. Tak będzie lepiej.
Wolała być na uboczu. Nie rzucać się w oczy. Żyła skromnie, prosto i cicho.
Szybko przeszła przez krużganek. Cały czas w myślach oddawała Bogu chwałę. Za chwilę wrzuci do skarbony wszystko, co ma. Ofiaruje w ten sposób siebie. Wie, że to tylko grosz. Przez całą drogę trzymała pieniądze ostrożnie w dłoni, były tak drobne, że prawie ich nie czuła.

tekst: Młoda Dewotka

Czytaj więcej w lipcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.