Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Wiara Reportaż/relacja

Cicha obecność Maryi

O Maryi trzeba mówić, pisać, przytaczać argumenty, czcić, szanować, kochać, modlić się, apostołować. Zapalać innych miłością. Ale w pewnym momencie chce się już tylko przy Niej być. Trwać. Przychodzi czas, kiedy wystarcza już jedno zdanie świętego Jana Ewangelisty: „Wziąłem Ją sobie za całe moje dobro”. Nic więcej. Miłość do Niej objawia się w prostocie. W milczeniu. W codzienności. W cichości.
Taką cichą obecność Maryi odkryłam na Forum Montfortańskim – Zawierzenie totus tuus drogą do świętości. Szukamy różnych dróg, by dojść do Jezusa – a On ukrył się w Maryi. Jest cały w Niej. Prosta więc zasada – żeby znaleźć Jezusa, trzeba iść do Maryi – nauczał święty Ludwik.
Co należy zrobić, aby znaleźć się na tej drodze? Przeczytać Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny świętego Ludwika i oddać się Maryi w świętą niewolę miłości. Oddać Jej wszystko: duszę, ciało, dobra zewnętrze i wewnętrzne – sobie nie pozostawiając nic. I takich ludzi, którzy nie mają już nic, a jednocześnie posiadają wszystko – Boga ukrytego w Maryi – spotkałam na Forum.

tekst: Dagmara Gałązka

Czytaj więcej w kwietniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.