Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Ludzie Wspólnoty Polecamy

Chcę być jak Maria, a jestem jak Marta

Mam na imię Zofia, mieszkam z mężem we wsi Czerwienne na Podhalu. Mamy czworo dzieci i jedno w niebie (poronienie). Do wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa wstąpiłam w lutym 2017 roku, lecz na Mszę o uwolnienie i uzdrowienie przyjechałam dwa lata wcześniej – jeszcze na Przeprośną Górkę. Wydaje mi się, że przyprowadził mnie tam ojciec Pio – jeden z moich ulubionych świętych. Mogłabym długo o nim opowiadać i wiele świadectw złożyć.
Po obejrzeniu w internecie filmu, przedstawiającego wystawienie ciała ojca Pio w przeszklonej trumnie, zaczęłam myśleć: „Jaka szkoda, że ten Święty nie jest wśród nas”. Nazajutrz udałam się do pracy, a tam, ku mojemu zaskoczeniu, dwie siostry ze wspólnoty – Basia i Ania – zaproponowały mi wyjazd na jakąś „dziwną” Mszę, gdzie w ich mniemaniu zdarzają się uzdrowienia, uwolnienia i inne „cuda”. Nie uwierzyłam w to do końca.

Czytaj więcej w lutowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.