Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Misja Północ

Zapiski z Północy. Innuk w wielkim mieście

W tym roku Diecezja Hudson Bay została zaproszona na konferencję dotyczącą roli młodych w Kościele Katolickim. Zaoferowano nam 5 miejsc. Ksiądz biskup wysłał 2 misjonarzy (ojca Daniela i mnie) oraz trzy młode dziewczyny, z dwóch północnych wiosek. Było to coś niezwykłego, gdyż do tej pory byliśmy pomijani we wszelakich tego typu…

Zapiski z Północy o tym, co mam na talerzu

Co jedzą Inuki? Chyba nikt nigdy nie zadał mi tego pytania. Dziwne, ponieważ ich dieta dalece różni się od tego, do czego przyzwyczajony jest żołądek człowieka żyjącego w Europie. Inuk ma dostęp do wszystkiego. Poprzez telewizję i internet widzi, co jedzą ludzie rozsiani po całej ziemi. W każdej…

O wiośnie na Północy, której nie było

Minął marzec, minął kwiecień. Przyszedł maj, a wiosny jak nie było, tak nie ma. Zastanawiam się czy może pani wiosna zrobiła sobie też okres kwarantanny. Wiosna jest błogosławieństwem, zwłaszcza dla ludzi z najbardziej wymarzniętych rejonów świata.Północna wiosna jest pełna śniegu, więc dalece jej do wiosny z moich dziecięcych lat. Ale uwierzcie…

Zapiski z Północy, czyli historia Angeli

Angela ma 44 lata. Ma piękne, ogromne, brązowe oczy i kręcone włosy – cechy, tak dalekie od inuickich, ale oprócz eskimoskiej krwi w jej żyłach płynie krew afrykańska. Przyjechała do Whale Cove, by pomóc młodszemu bratu w opiece nad dziećmi. Oprócz niego ma jeszcze dziesięcioro rodzeństwa. Życie Angeli nigdy…

Zapiski z Północy, czyli krótki rys o Dianie i Deannie

Pięć lat temu poznałam dwie dziewczyny. Dwie bliźniaczki, które pod żadnym względem nie wyglądają jak bliźniaczki. Pamiętam, jak bardzo były niepocieszone faktem, że przyjeżdżam i będę mieszkać na misji. Podeszły do mnie z dużym dystansem. Bały się, były nieufne. Ale szybko udało mi się zdobyć ich serca, bo…

Zapiski z Północy. Jedność w różnorodności, czyli o pięknie Kościoła

Często zastanawiam się nad różnorodnością i jednocześnie nad identycznością naszego Kościoła Katolickiego. Jak to jest, że na całym świecie pewne obrzędy i rytuały wyglądają identycznie, mimo że wykonują je ludzie tak zupełnie do siebie niepodobni? Gdy pierwszy raz poszłam na Mszę Świętą sprawowaną w inuktitut, nie byłam zagubiona. Oczywiście nie rozumiałam ani słowa, ale wiedziałam, kiedy…

Zapiski z Północy, czyli o czterech latach na krańcu świata, bliskiej relacji z Jezusem i jasno wytyczonej ścieżce

Już wkrótce miną cztery lata, gdy zostałam posłana na kraniec świata. Wydaje się to niewiele, ale z drugiej strony czuję, jakbym spędziła tu długie lata. Wiem, że przez całe życie Jezus przygotowywał mnie do tej posługi. Wszystkie moje talenty, osiągnięcia, pasje, a także upadki, zwątpienia, kryzysy, miały za zadanie przygotować mnie jak…

Zapiski z Północy, czyli o ludziach lądu i 18-milowym jeziorze

Inuici to nomadzi, mimo iż nie znajdzie się wśród nich nawet jedna osoba, która żyłaby dzisiaj w pierwotnym stylu, to ich natura jest niezmienna. To są ludzie lądu i właśnie tam najlepiej się czują. Już kiedyś o tym pisałam, jak bardzo potrafią się zmienić, gdy opuszczają niewidzialne granice wioski….

Zapiski z Północy, czyli historia Mike’a i Cecilie

Mike i Cecilie Panika to małżeństwo z ponad pięćdziesięcioletnim stażem. Ona pochodzi z okolic Whale Cove, on przyjechał z Coral Harbor – wioski oddalonej o dwie i pół godziny lotem samolotem lub trzynaście godzin skuterem śnieżnym. Miał poślubić nieznaną mu wówczas młodziutką kobietę. Tak zdecydowała jego rodzina i misjonarz.Cecilie…