Dział: Świadectwa

Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych

Łukasz: Szczęść Boże. Dwa lata temu dostałem łaskę nawrócenia, Pan Bóg uwolnił mnie od wielu rzeczy: papierosów, narkotyków, nienawiści do siebie. Nie umiałem zaakceptować swojej osoby. Nie mogę być członkiem tej wspólnoty, nie mam w tej chwili możliwości, ale często przyjeżdżam na

Mamy ufność w Panu

MiMJ: Świadectwo, które chciałem powiedzieć, powinienem złożyć dużo wcześniej, co najmniej dwa lata temu. Mam na imię Mariusz. Pierwszy raz na spotkanie trafiłem trzy lata temu. Było to już ostatnie spotkanie na stadionie w Olsztynie. Moje życie zmieniło się o 180

Dziękuję Ci Panie Jezu za wszystko

Agnieszka, Dukla: Chciałam się podzielić ważną dla mnie, bardzo osobistą refleksją, czego Pan Bóg dokonał w moim sercu. Jest On teraz dla mnie najważniejszy. Pierwszy raz byłam tutaj w ubiegłym roku, w lutym i po tym spotkaniu modlitewnym, wraz z

Kocham Cię, Panie

Basia: Jest to moje piąte spotkanie modlitewne. Od czterech spotkań, od marca do czerwca, przyjeżdżałam modlić się w intencji o zdrowie teściowej. W styczniu okazało się, że ma nowotwór. I dzisiaj z tego miejsca, chcę gorąco podziękować Jezusowi i Maryi,

Pan Jezus przemienił nasze serca

Mam na imię Renata, mąż Tomek, córka Julka. Przyjechaliśmy z Leszna. Pierwszy raz na spotkaniu modlitewnym byłam z dziećmi w czerwcu tego roku. Przyjechałam w momencie, kiedy mieliśmy bardzo duże trudności związane z pobytem męża za granicą. Właściwie, to już „po ludzku” nie

Bóg jest wielki

MiMJ: Na pierwsze spotkanie modlitewne przyjechałam 3 lata temu. Bardzo cierpiałam zarówno fizycznie jak i duchowo, i nie wiedziałam dlaczego. Jak się później okazało, powodem było moje głębokie uwikłanie w okultyzm. Bardzo wierzyłam w sny. Sennik to była pierwsza rzecz, do której

O przeżycia Mszy św. z Ojcem Świętym na Jasnej Górze, pytamy uczestników

abp Wacław Depo, metropolita częstochowski: Przesłanie jest wciąż takie samo, że Maryja jest naszą nadzieją przy Chrystusie, ale pamiętajmy, że Ona zawsze prowadzi nas w głąb tajemnic Chrystusa, a te tajemnice poznajemy poprzez Różaniec. Zwłaszcza teraz, w kontekście Fatimskiego Jubileuszu, musimy przypominać i

ŚDM – najlepszy czas jaki dał mi Bóg

8 lat temu słyszałem od mojego przyjaciela, że ŚDM to „impreza nie z tej ziemi” – był w Kolonii. Ta myśl przez lata mi przyświecała, a pragnienia przeżycia czegoś podobnego rosło. Nie wiem, jak to się stało, ale miesiąc przed ŚDM nie

Pan Jezus uzdrowił moją duszę

Anita, (21 l.) okolice Lublińca: Będąc na spotkaniu w sierpniu dwa lata temu, zastanawiałam się, co zrobić ze swoim życiem i pytałam Boga: „Co dalej?”. I na tym spotkaniu, to było spotkanie otwarte, o. Daniel modlił się do Pana Boga, aby posłał

Zawierzyć Panu Bogu

Monika, (33 l.) okolice Płońska: Na spotkaniu modlitewnym jestem już piąty raz. Jestem mężatką, mamy dziesięcioletnią córkę. Od około dwóch lat staramy się o drugie dziecko, ale lekarze nie dawali nam szans. Gdy byłam na drugim spotkaniu usłyszałam słowa poznania, że