Dział: Świadectwa

Zostałam uzdrowiona

MiMJ: Mam na imię Dorota. Przyjechałam z Wierzchowiska, to jest taka wioska pod Częstochową. Chciałam się podzielić świadectwem. Tutaj na spotkaniu zostałam uzdrowiona z lęku przed potomstwem. Byłam w takim momencie, kiedy nie wiedziałam czy to już jest czas na dziecko, bałam się.

Bóg odmienił moje życie

Dominik, Łódź: 11 lat żyłem w grzechu nieczystości, nieuczciwości, braku miłości, przede wszystkim nie szanowaliśmy siebie nawzajem. Byłem uwikłany i zniewolony różnymi nałogami. I nadszedł czas, kiedy Pan Bóg zapukał do naszych drzwi. Trzy i pół roku temu, kiedy Grażynka

Pokaż mi Twoją wolę Panie

MiMJ: 17 grudnia na spotkaniu modlitewnym otrzymałam ogromną łaskę. 24 lata nie rozmawiałam z moim bratem, z jego dziećmi, żoną. Nie mogłam tego przełamać, ale pogodziłam się z tym. Organizuję wyjazdy pielgrzymkowe i ewangelizuję, a chcę to robić z czystym sercem,

Pan Jezus przemienił moje życie

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica: Mam na imię Agnieszka, przyjechałam spod Krakowa. Na spotkania modlitewne wspólnoty MiMJ jeżdżę ponad 5 lat, praktycznie jestem na każdym z nich. Jak wyglądało moje życie sprzed pięciu lat? Uważałam się za

Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych

Łukasz: Szczęść Boże. Dwa lata temu dostałem łaskę nawrócenia, Pan Bóg uwolnił mnie od wielu rzeczy: papierosów, narkotyków, nienawiści do siebie. Nie umiałem zaakceptować swojej osoby. Nie mogę być członkiem tej wspólnoty, nie mam w tej chwili możliwości, ale często przyjeżdżam na

Mamy ufność w Panu

MiMJ: Świadectwo, które chciałem powiedzieć, powinienem złożyć dużo wcześniej, co najmniej dwa lata temu. Mam na imię Mariusz. Pierwszy raz na spotkanie trafiłem trzy lata temu. Było to już ostatnie spotkanie na stadionie w Olsztynie. Moje życie zmieniło się o 180

Dziękuję Ci Panie Jezu za wszystko

Agnieszka, Dukla: Chciałam się podzielić ważną dla mnie, bardzo osobistą refleksją, czego Pan Bóg dokonał w moim sercu. Jest On teraz dla mnie najważniejszy. Pierwszy raz byłam tutaj w ubiegłym roku, w lutym i po tym spotkaniu modlitewnym, wraz z

Kocham Cię, Panie

Basia: Jest to moje piąte spotkanie modlitewne. Od czterech spotkań, od marca do czerwca, przyjeżdżałam modlić się w intencji o zdrowie teściowej. W styczniu okazało się, że ma nowotwór. I dzisiaj z tego miejsca, chcę gorąco podziękować Jezusowi i Maryi,

Pan Jezus przemienił nasze serca

Mam na imię Renata, mąż Tomek, córka Julka. Przyjechaliśmy z Leszna. Pierwszy raz na spotkaniu modlitewnym byłam z dziećmi w czerwcu tego roku. Przyjechałam w momencie, kiedy mieliśmy bardzo duże trudności związane z pobytem męża za granicą. Właściwie, to już „po ludzku” nie

Bóg jest wielki

MiMJ: Na pierwsze spotkanie modlitewne przyjechałam 3 lata temu. Bardzo cierpiałam zarówno fizycznie jak i duchowo, i nie wiedziałam dlaczego. Jak się później okazało, powodem było moje głębokie uwikłanie w okultyzm. Bardzo wierzyłam w sny. Sennik to była pierwsza rzecz, do której