Dział: Rodzina Bogiem Silna

Jesteś dzieckiem Boga

Kiedy byłam mała, bałam się ciemności. Ciemne piwnice, korytarze, strychy, zaułki. W ciemnym pokoju zaciskałam mocno oczy, by nie patrzeć… na ciemność. No tak. Wiele dzieci tak ma. I dorosłych. Nic nadzwyczajnego. Ale właściwie dlaczego tak jest? Czy to nie dziwne?

Małżeński system komunikacji

Niedawno jedna z moich znajomych opowiadała z lekką irytacją w głosie, jak to wysłała męża po farbę. Postanowili bowiem odświeżyć salon. Wybrali kolor we wzorniku. Tysiąc razy mu powtarzała: „Gdyby nie było tego ze wzornika, kup delikatny łososiowy”. No i niestety, tak się

Nasza mała ewangelizacja

Jakieś dwa tygodnie temu zamieściłam na Facebooku zdjęcie potłuczonego kubka z pytaniem czy można taki jeszcze gdzieś zdobyć? To był zupełnie wyjątkowy kubek – jeden z pierwszych, które można było kupić przy Pustelni – z wizerunkiem Pana Jezusa i imionami świętych. Pomijam lekką burzę,

Powstać z upadku

Upadam. Często. Ale wstaję. To trudne. Czasami wolałabym poleżeć. Odpocząć. Tak, żebym przez chwilę nie musiała się starać. Od nowa. Zaczynać od nowa wędrówkę. Najczęściej przypominam sobie o tych upadkach, kiedy zbliżają się święta. Zawsze znajdzie się jakiś uczynny rekolekcjonista,

Boże Narodzenie

Kolorowe lampki. Takie mrugające. Ledowe. Po to, żeby balkony wyglądały idealnie. Marzenie mojego najstarszego syna. Przez dwa tygodnie nie dawał mi spokoju. On kupi. Na Allegro. I nie chce pieniędzy, bo dostał na imieniny. Tłumaczyłam, przekonywałam. Że może lepiej, żeby sobie kupił

Totalne uwielbiebie

Kilka miesięcy temu dowiedziałam się, że szkoła, do której chodzą moi synowie, otrzymała od miasta nowy budynek. Dość szybko stało się jasne, że jest on zbyt mały, by mogli się do niego przenieść wszyscy uczniowie z całej szkoły. Dokonano więc podziału

Małe cuda naszej codzienności

Jakiś czas temu natknęłam się na Facebooku na pewien wpis, który mnie wzruszył, zachwycił i… zainspirował do napisania poniższego tekstu. Pewien ksiądz organizował piknik dla dzieci. Wybrał się z kilkoma z nich do sklepu na zakupy. Budżet mieli niezbyt duży – 140

Wakacje z Bogiem

Dawno, dawno temu, kiedy byłam małą dziewczynką, jeździłam latem na kolonie. Trzy tygodnie bez mamy i taty, gdzieś w górach lub nad morzem. Bywało różnie. Ale zawsze ciekawie. Nie będę się tu rozpisywać o urokach zorganizowanych wyjazdów zakładowych dla dzieci szkolnych, bo nie

Posiadać dziecko

Do niedawna pracowałam w niepublicznej szkole. Mieliśmy w niej tzw. „bonus” na Boże Narodzenie – nazywaliśmy to premią rodzinną. Każdego roku już w listopadzie pisałam podanie, w którym prosiłam o przyznanie mi premii „z tytułu posiadania dziecka do lat trzech”. Lub

Dawać świadectwo

Kilka dni temu podróżowałam samochodem. Miło mi się jechało, bo tym razem nie ja byłam kierowcą, tylko mój mąż. Samochód wygodny, piękny poranek. W pewnym momencie mijaliśmy kościół, więc się przeżegnałam. Siedzący obok mnie mój 3-letni synek przerwał swoje interesujące zajęcie