Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Ludzie Wspólnoty

Nie lękaj się, bo Ja jetem z tobą

Mam na imię Kasia. We wspólnocie Miłość i Miłosierdzie Jezusa jestem od pięciu lat. Tak naprawdę dopiero tutaj spotkałam Pana Jezusa, którego bardzo pokochałam. Wcześniej uciekałam w związki i przyjemności tego świata. Nie chodziłam do kościoła, nie modliłam się, czasami odmawiałam tylko pacierz i szłam spać. Będąc nastolatką, kiedy przyszedł okres dorastania, zaczęłam…

Moje serce otworzyło się na Boga

,,Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego (…) «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!» Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to». Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam…

Bóg uzdrawia tu i teraz

Mam na imię Kaśka, jestem z Nowego Sącza i wraz z moją koleżanką Ewą prowadzę od kilku lat pielgrzymki z Nowego Sącza i okolic na spotkania modlitewne wspólnoty MiMJ. Na pewno nie będę osobą odosobnioną, kiedy powiem, że przed spotkaniami wydawało mi się, że jestem osobą wierzącą, ba! nawet bardzo wierzącą, bo przecież…

Bóg odmienił nasze serca

Na imię mam Dorota, mam 42 lata, pochodzę z małej miejscowości z okolic Milicza. Na spotkania wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa jeździmy z mężem od czerwca 2015 roku. W maju tamtego roku zmarł mój teść. Krótko po jego śmierci coś zaczęło mnie w nocy niepokoić, słyszałam dziwne dźwięki nad swoją głową. Nie wiem,…

Drogi są tylko dwie

Jestem Sebastian, mam 42 lata. Pochodzę z Tomaszowa Mazowieckiego. Jako młody chłopak, jeszcze w szkole podstawowej, byłem ministrantem. Na Mszę świętą chodziłem w każdą niedzielę, nigdy jej nie opuszczałem. W szkole średniej zacząłem słuchać muzyki rockowej i punk rockowej, ale te utwory, które mówiły źle o Bogu, odrzucałem. Następnie…

Jeżeli jesteś, jeśli istniejesz

Mam na imię Marcin, skończyłem 32 lata. Należę do drugiego kręgu wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa. Wychowywałem się w zwyczajnej, katolickiej rodzinie, gdzie „chodziło się” na niedzielne Msze święte i inne kościelne uroczystości, ponieważ taka była u nas rodzinna tradycja. Była to pewnego rodzaju pobożność, ale niewiele miała ona…

Zaufałam Panu

Zacznę więc od początku, od momentu, kiedy po raz pierwszy znalazłam się na spotkaniu organizowanym przez wspólnotę MiMJ. Było to jakieś 6 lat temu, gdy jako młoda, 21-letnia dziewczyna pojechałam na nie, choć nie całkowicie dobrowolnie, zrobiłam to bowiem za namową mamy. W tej chwili powinnam jej serdecznie podziękować za to, że mnie ze sobą wzięła i zaszczepiła…

Miłość od pierwszego „Szczęść Boże”

Magda – radosna, żywiołowa, atrakcyjna blondynka. I Piotrek – wysoki, przystojny mężczyzna, dodam: łysy. Bardzo pasują do kanonów współczesnego świata. Świetny image! Prezentują się modelowo. Często oceniani z góry, a tak mocno potrafią zaskoczyć. Nawet przez myśl nikomu by nie przeszło, że modlą się na różańcu i dziękują Bogu za każdy dzień…

Zapiski z Północy czyli o skarpetach w różnym kolorze i perfekcjonizmie

W mroźne wieczory czasami rozmyślałam sobie o tym, jak duże są różnice kulturowe między ludźmi z Europy a Inukami. Zastanawiałam się nad tym, w jaki sposób przekazać im całą swoją wiedzę. Intencje miałam dobre, tak bardzo chciałam im ułatwić życie. Po takiej burzy mózgu następnego dnia byłam na maksa…