Dział: Ludzie Wspólnoty

Uratowane przez Maryję

Nasze imiona to: Katarzyna i Małgorzata, mamy 24 lata, jesteśmy bliźniaczkami. Należymy do wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa. Gdy byłyśmy małe, nie wiedziałyśmy, dlaczego jesteśmy i po co żyjemy, nic nas nie cieszyło,  czułyśmy się wykluczone ze społeczeństwa, te lata

Zapiski z Północy o bliskim spotkaniu z quadem i ratującym Aniele Stróżu

Będziesz miała wyjątkową pamiątkę z Północy”. To zdanie wyrwało mnie z zadumy. Spojrzałam nieprzytomnie w oczy młodego pielęgniarza, który z  hinduskim akcentem  zagadywał do mnie i z zatroskaną miną patrzył na potwornie opuchniętą twarz z wielką dziurą,  biegnącą przez środek

Trwać w milczeniu

„Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę świat odkupić raczył”. Szósta stacja Drogi Krzyżowej. Weronika ociera twarz Panu Jezusowi. Wychyla się z tłumu. Serce mówi jej, że Ten człowiek cierpi, trzeba Mu pomóc. Dlatego

Posłany do ewangelizacji

Kiedy ktoś jest powołany przez Pana Jezusa do pełnienia jakiejś misji, widać to od razu, na pierwszy rzut oka. Artur z naszej wspólnoty, lider diakonii ewangelizacji jest dobrym tego przykładem. Mężczyzna o sercu dziecka, pełen prostoty, w sposób naturalny, bez wyższości i egzaltacji,

Gram dla Jezusa

I znów jestem na Jasnej Górze. Miało być uwielbienie przed wywiadem, a tu pada deszcz. Lokale odpadają. Stoimy na parkingu przed Sanktuarium i jedyna myśl, to schować się do samochodu. Sebastian nie poddaje się. Każde miejsce na uwielbienie Boga jest dobre. Wsiadamy

Jezu, Ty jesteś naszą drogą

Mam na imię Marek. Z żoną Iwoną jesteśmy małżeństwem z 26-letnim stażem. Mamy jednego syna. Mieszkamy od urodzenia w Bielsku-Białej. Na spotkania modlitewne organizowane przez wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa jeździmy od 3 lat, natomiast należymy do niej od prawie 2 lat.

Zapiski z Północy o narzekaniu i darze zrozumienia

Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego (Mt 18, 3). To zdanie usłyszeliśmy od samego Jezusa. Wiele razy zastanawiałam się nad sensem tej wypowiedzi. Wysłuchałam kilku wykładów teologicznych na ten temat i wypracowałam perfekcyjne –

Kocham Cię Panie Jezu

Mam na imię Ewa. Mój mąż zginął w kopalni, w wypadku śmiertelnym w 1988 roku. Zostałam wdową z dwójką dzieci. Mój syn – Daniel – miał wtedy 10 lat, a Łukasz 5. Było mi bardzo ciężko, ale jakoś przetrwałam. Do wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Zapiski z Północy o najboleśniejszych doświadczeniach na misji

Czy można przyzwyczaić się do śmierci? Dla nas, ludzi wierzących, śmierć nie powinna wywoływać smutku, bo przecież to koniec wędrówki człowieka po świecie i możliwość spotkania się z Bogiem. Oczywiście, zgadzam się z tym i w głowie mam obraz z 2

Jezus jest przy mnie

Jak wyglądała Twoja droga nawrócenia? Do kościoła chodziłem od zawsze, „od małego”, ale było to chodzenie w sensie: „bo trzeba”, nie było w tym jakiejś żywej wiary, nawet letniej, uczęszczałem raczej z lęku przed Bogiem, który karze. Pochodzę też z takiego