Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Ludzie Wspólnoty

Drogi są tylko dwie

Jestem Sebastian, mam 42 lata. Pochodzę z Tomaszowa Mazowieckiego. Jako młody chłopak, jeszcze w szkole podstawowej, byłem ministrantem. Na Mszę świętą chodziłem w każdą niedzielę, nigdy jej nie opuszczałem. W szkole średniej zacząłem słuchać muzyki rockowej i punk rockowej, ale te utwory, które mówiły źle o Bogu, odrzucałem. Następnie…

Jeżeli jesteś, jeśli istniejesz

Mam na imię Marcin, skończyłem 32 lata. Należę do drugiego kręgu wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa. Wychowywałem się w zwyczajnej, katolickiej rodzinie, gdzie „chodziło się” na niedzielne Msze święte i inne kościelne uroczystości, ponieważ taka była u nas rodzinna tradycja. Była to pewnego rodzaju pobożność, ale niewiele miała ona…

Zaufałam Panu

Zacznę więc od początku, od momentu, kiedy po raz pierwszy znalazłam się na spotkaniu organizowanym przez wspólnotę MiMJ. Było to jakieś 6 lat temu, gdy jako młoda, 21-letnia dziewczyna pojechałam na nie, choć nie całkowicie dobrowolnie, zrobiłam to bowiem za namową mamy. W tej chwili powinnam jej serdecznie podziękować za to, że mnie ze sobą wzięła i zaszczepiła…

Miłość od pierwszego „Szczęść Boże”

Magda – radosna, żywiołowa, atrakcyjna blondynka. I Piotrek – wysoki, przystojny mężczyzna, dodam: łysy. Bardzo pasują do kanonów współczesnego świata. Świetny image! Prezentują się modelowo. Często oceniani z góry, a tak mocno potrafią zaskoczyć. Nawet przez myśl nikomu by nie przeszło, że modlą się na różańcu i dziękują Bogu za każdy dzień…

Zapiski z Północy czyli o skarpetach w różnym kolorze i perfekcjonizmie

W mroźne wieczory czasami rozmyślałam sobie o tym, jak duże są różnice kulturowe między ludźmi z Europy a Inukami. Zastanawiałam się nad tym, w jaki sposób przekazać im całą swoją wiedzę. Intencje miałam dobre, tak bardzo chciałam im ułatwić życie. Po takiej burzy mózgu następnego dnia byłam na maksa…

Wzrastamy w wierze

Jesteśmy małżeństwem od 30 lat, a 29 lat temu Pan Bóg obdarzył nas Aleksandrą, naszą pociechą. Nasze życie religijne, do momentu rozpoczęcia procesu nawrócenia, było takie zwyczajne, jak u większości ludzi, którym wydaje się, że są osobami wierzącymi. Zakładaliśmy, że Pan Bóg istnieje, ale nie było w tej religijności Żywego Boga,…

Zapiski z Północy czyli o rzeźbiarzu Atami, i Panu Jezusie płaczącym razem z nami

Atami jest mężczyzną około 50. Na jego twarzy maluje się wszystko to, co w swoim życiu przeżył. Każde załamanie, zmęczenie, zagubienie, zranienie ma swoją zmarszczę, która zniekształca jego twarz. Kiedyś był rzeźbiarzem. Bardzo dobrym. Każdy kawałek „soapstone” (miękki kamień używany, jako tworzywo do tradycyjnych…

Zapiski z Północy czyli o kościele Whale Cove i Bożej Opatrzności

20 lipca rozpoczęłam posługę na nowej placówce misyjnej. Wioska nazywa się Whale Cove i położona jest na zachodnim brzegu Zatoki Hudsona. Zajmuje teren – właściwie w całości – składający się z kamieni, gdyż jest to skalny półwysep wysunięty kilkanaście kilometrów w ocean. Wioska liczy około 400 mieszkańców, więc pod tym…

Trzeba kochać

Moi rodzice wierzyli w Boga, ale do kościoła chodzili rzadko, właściwie tylko w niedzielę. Tato często otwierał książeczkę i modlił się w domu, wtedy zalegała cisza, nie wolno było mu przeszkadzać. Bez pacierza nie wyszedł do pracy. Mama… pamiętam do dzisiaj, jak siedząc na łóżku opowiadała nam o Męce Pana Jezusa. Będąc dzieckiem chodziłam…