Dział: Ludzie Wspólnoty

Zaufałam Panu

Zacznę więc od początku, od momentu, kiedy po raz pierwszy znalazłam się na spotkaniu organizowanym przez wspólnotę MiMJ. Było to jakieś 6 lat temu, gdy jako młoda, 21-letnia dziewczyna pojechałam na nie, choć nie całkowicie dobrowolnie, zrobiłam to bowiem za

Miłość od pierwszego „Szczęść Boże”

Magda – radosna, żywiołowa, atrakcyjna blondynka. I Piotrek – wysoki, przystojny mężczyzna, dodam: łysy. Bardzo pasują do kanonów współczesnego świata. Świetny image! Prezentują się modelowo. Często oceniani z góry, a tak mocno potrafią zaskoczyć. Nawet przez myśl nikomu by nie

Zapiski z Północy czyli o skarpetach w różnym kolorze i perfekcjonizmie

W mroźne wieczory czasami rozmyślałam sobie o tym, jak duże są różnice kulturowe między ludźmi z Europy a Inukami. Zastanawiałam się nad tym, w jaki sposób przekazać im całą swoją wiedzę. Intencje miałam dobre, tak bardzo chciałam im ułatwić życie.

Wzrastamy w wierze

Jesteśmy małżeństwem od 30 lat, a 29 lat temu Pan Bóg obdarzył nas Aleksandrą, naszą pociechą. Nasze życie religijne, do momentu rozpoczęcia procesu nawrócenia, było takie zwyczajne, jak u większości ludzi, którym wydaje się, że są osobami wierzącymi. Zakładaliśmy, że

Zapiski z Północy czyli o rzeźbiarzu Atami, i Panu Jezusie płaczącym razem z nami

Atami jest mężczyzną około 50. Na jego twarzy maluje się wszystko to, co w swoim życiu przeżył. Każde załamanie, zmęczenie, zagubienie, zranienie ma swoją zmarszczę, która zniekształca jego twarz. Kiedyś był rzeźbiarzem. Bardzo dobrym. Każdy kawałek „soapstone” (miękki kamień używany,

Zapiski z Północy czyli o kościele Whale Cove i Bożej Opatrzności

20 lipca rozpoczęłam posługę na nowej placówce misyjnej. Wioska nazywa się Whale Cove i położona jest na zachodnim brzegu Zatoki Hudsona. Zajmuje teren – właściwie w całości – składający się z kamieni, gdyż jest to skalny półwysep wysunięty kilkanaście kilometrów

Trzeba kochać

Moi rodzice wierzyli w Boga, ale do kościoła chodzili rzadko, właściwie tylko w niedzielę. Tato często otwierał książeczkę i modlił się w domu, wtedy zalegała cisza, nie wolno było mu przeszkadzać. Bez pacierza nie wyszedł do pracy. Mama… pamiętam do

Życie typowego singla

Mam na imię Daniel, pochodzę z Bielska-Białej. Moje życie przed rokiem 2014 było typową egzystencją singla. Bez większych planów życiowych, bez codziennej relacji z Bogiem, bez systematycznej modlitwy, za to z krótkotrwałymi relacjami z kobietami. Mogę powiedzieć: bez celu i

Dostałam nowe serce

Mam na imię Kinga. Skończyłam 26 lat. Jestem z Kraśnika, miasta koło Lublina. Chciałabym się podzielić swoim świadectwem nawrócenia. Pierwszy raz na spotkanie przyjechałam 20 czerwca 2015 roku. Wcześniej stwarzałam wiele problemów, w wieku 13 – 14 lat zaczęłam pić

Zmartwychwstałam z Nim

Mam na imię Marta, jestem z Zamościa. Byłam osobą wierzącą, ale również jak większość ludzi czytającą horoskopy i chodzącą do wróżek. Nie widziałam, jaki zły wpływ ma to na moje życie. Po wyjściu za mąż nie mogłam zajść w ciążę.