Dział: Z pamiętnika Młodej Dewotki

Właściwy kierunek

Hmmm? Coś się nie zgadza – powiedziałam na głos do siebie samej. Chyba źle skręciłam i poszłam o kilka ulic dalej. Oczywiście zajęta zwiedzaniem, zapomniałam trzymać się właściwego kierunku. Czeka mnie dłuższy powrót. Z większą uwagą staram się patrzeć na

Dar serca

Przed świątynią, jak zawsze był spory tłum pielgrzymów. To dobrze. Nikt jej nie zauważy. Tak będzie lepiej. Wolała być na uboczu. Nie rzucać się w oczy. Żyła skromnie, prosto i cicho. Szybko przeszła przez krużganek. Cały czas w myślach oddawała Bogu chwałę. Za

Rytm serca

Otwieram okno na całą szerokość. Fala gorąca wdziera się do pokoju wraz z mieszanką ziół i kwiatów. I delikatnym, prawie niezauważalnym powiewem wiatru. Lubię takie wieczory. Najbardziej te czerwcowe. Świat powoli zwalnia i po całym dniu łapie wyczekiwany oddech. A ja

Matko najmilsza

Zapach bzu był tak intensywny, że kręciło mi się w głowie. A może to przez moje bieganie i podskakiwanie raz na jednej, raz na drugiej nodze… Chwalcie łąki umajone, Góry, doliny zielone. Chwalcie, cieniste gaiki, Źródła i kręte strumyki! Głos

Oddychać Imieniem Jezus

Przez dłuższy czas nie umieli mi pomóc. Podawali mi środek na zmniejszenie bólu, ale było to tylko chwilowe jego stłumienie. Potem ból wracał. Najgorzej było w nocy. Na całym oddziale tylko ja nie spałam. Nie mogłam nawet leżeć. W jakiś

Obojętność

Przy wejściu położony był Jezus na krzyżu. Każdy kto wchodził do kościoła musiał Go minąć. Prawie wszyscy, którzy przyszli do świątyni, przechodzili obok Niego obojętnie. Zajmowali miejsce w ławkach. Gdzieniegdzie słychać było szepty rozmów… Stopniowo kościół zapełniał się ludźmi. Jezus

Oczyszczenie

Bolało ją wszystko. Każda część ciała. Coraz częściej miała też wrażenie, że brakuje jej powietrza. W końcu poprosiła o ratunek… tekst: Młoda Dewotka Czytaj więcej w lutowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.

Nowe życie

Myślał, że tak będzie już zawsze. Do końca życia. Że nic się nie zmieni. Już nigdy. Coraz bardziej zapadał się w sobie. Powoli wszystko w nim umierało… tekst: Młoda Dewotka Czytaj więcej w styczniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.

Moje dziękczynienie

Dostałam życzenia. Świąteczne. Żeby w życiu Ci się wszystko udało. Nie odniosłam sukcesu. Nie mam znajomości. A więc nic nie znaczę. Dla świata. W oczach ludzi jestem przegrana. Mówią mi, że zostałam daleko w tyle, bo nie ściągnęłam najnowszej aplikacji

Pewność siebie

Na spotkanie idę przygotowana. Mam Ci tyle do powiedzenia. W postawie wyniosłości. Mając zamknięte serce. „Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie,