Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Z pamiętnika Młodej Dewotki

Zagłuszyć pustkę

Więc jednak.Jesień.Próbuję poprawić krajobraz za oknem. Rozsunąć ciężkie od deszczu chmury. Wyciągnąć choć jeden promień słońca.I ogrzać chłód poranka. tekst: Młoda DewotkaCzytaj więcej w październikowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.

Modlitwa

Jest takie pięknoktóre zapiera dech.Świt.Rześki.I świeży.Niezmącona cisza poranka.Długo patrzę w niebo. tekst: Młoda DewotkaCzytaj więcej we wrześniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.

Głos Życia

Podźwignął mnie z odrętwienia.Ze snu na jawie.Z życia na niby.Rozkruszył serce z kamienia…Głos… tekst: Młoda DewotkaCzytaj więcej w sierpniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.

Słowa Życia

Otaczały mnie słowa.Nadmiar słów.Z nadmiarem ozdobników.Z ukrytym dnem.Słowa krzykliwe.Zbędne.Były też słowa, których próbowałam nie słyszeć… tekst: Młoda DewotkaCzytaj więcej w lipcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.

Prośba

Gdy brakuje powietrza.I nie można oddychać…Gdy zapada się w sobie.Tylko o jednoproszę… tekst: Młoda DewotkaCzytaj więcej w czerwcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.

Zawierzenie

Świat za oknem zastygł…Puste ulice. Place zabaw.Skwery. Parki.Zamknięte szkoły. Urzędy. Sklepy.Wydaje się, że miasto zgasło…Przejmująca jest ta nagła cisza. tekst: Młoda DewotkaCzytaj więcej w majowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.

Wyznanie wiary

Zimno. Deszczowo. Wietrznie.Marzec.Jeszcze tylko parę kroków.Czasami odległość, którą mam do pokonania wydaje się większe niż jest w rzeczywistości…Przygaszone światła delikatnie obrysowują sylwetki osób.Niektórych znam z imienia.Innych tylko z widzenia.Wiem, w której ławce siedzi schorowany, starszy pan. Zawsze nienagannie ubrany. W garnitur i krawat. Zawsze życzliwy. I uśmiechnięty.Wiem, które miejsce zajęła kobieta…

Żeby widzieć Jezusa

Ból jest nagły. Niespodziewany.Na razie z badań, tych ogólnych i bardziej szczegółowych, nic nie wyszło.Oczy są zdrowe…Ból jest tak duży, że nie mogę powstrzymać płaczu.Czuję jakby szkło przemieszczało się w środku jednego i drugiego oka. Wwiercało się coraz głębiej. To uczucie mija. Zwykle po godzinie. Przechodzi w męczące swędzenie i pieczenie oczu.I ból znowu…

Żeby usłyszeć

Próbuję wyciszyć swoje serce.Próbuję usłyszeć…Pamiętam, jak śnieg skrzypiał pod nogami.Mróz malował piękne wzory na szybach.Pamiętam, jak szczypał w nos.I policzki.Drapał gardło.Wsłuchiwałam się uważnie w wieczorną, styczniową ciszę. tekst: Młoda DewotkaCzytaj więcej w styczniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.