Być dobrym jak chleb

Nie każdemu smakuje chleb. Mamy różne rodzaje chleba i w tej różności czasem trudno o ten właściwy, który ma ten prawdziwie dobry smak. Co oznacza być dobrym? Bardzo lubimy poszukiwać i dążyć za tym, co wielkie, piękne w wymiarze ludzkim, za tym, co się błyszczy, imponuje, za wysokimi stanowiskami, widocznymi funkcjami, można by długo wymieniać… Dla Jezusa jest ważne tylko: czy ty, (ja) jesteś DOBRY. Tak po prostu i zwyczajnie: czy potrafisz być dobry. Pewnego razu usłyszałam słowa od księdza, które w moim odczuciu wydawały się tak prozaiczne, mało znaczące i niewielkie, że czekałam, aż jednak powie mi coś więcej, że rozbuduje swoją wypowiedź. A usłyszałam tylko: „Bądź dobra, staraj się być dobra”. I to wszystko. Krótkie, zwięzłe słowa, bez patosu, nie górnolotne, ale nadzwyczaj
zwyczajne. Dwa wyrazy: Bądź dobry. Tyle tak naprawdę się liczy. Święty brat Albert powtarzał, żeby być dobrym jak chleb. Ale taki chleb, który wszystkim będzie smakował. Dobry chleb z wyważoną ilością składników, najlepiej robiony samemu, każdemu posmakuje.

tekst: Magdalena Gałkowska

Czytaj więcej w listopadowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.