Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Rodzina Bogiem Silna

Być dobrym jak chleb

Po raz pierwszy doceniłam smak chleba, kiedy musiałam przejść na dietę. Taką bezglutenową. Zresztą cała rodzina musiała. Ze względu na Kubę. W domu nie było ani chleba, ani nabiału, ani cukru. Coś strasznego. Do dziś się zastanawiam jak my to przeżyliśmy… Ale Kubie się poprawiło. Zaczął lepiej funkcjonować, więc było warto. I właśnie wtedy, w trakcie tej diety, poczułam, że chleb, jego smak, jest w moim życiu ważny. Chociaż tak naprawdę chodzi raczej o świadomość, że ten chleb jest – w zasięgu ręki. O takie swoiste poczucie bezpieczeństwa.
Lubię te słowa świętego brata Alberta: „Powinno się być dobrym jak chleb, który leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny”. Bardzo często mam je w głowie. To jest najprawdopodobniej najbardziej znane powiedzenie brata Alberta. Ktoś mógłby powiedzieć: „oklepane”. Cóż, mnie to nie przeszkadza. Bardzo lubię to zdanie. I jego przesłanie.

tekst: Joanna Wołoszyn

Czytaj więcej w majowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.