Bóg odmienił moje życie

Dominik, Łódź: 11 lat żyłem w grzechu nieczystości, nieuczciwości, braku miłości, przede wszystkim nie szanowaliśmy siebie nawzajem. Byłem uwikłany i zniewolony różnymi nałogami. I nadszedł czas, kiedy Pan Bóg zapukał do naszych drzwi. Trzy i pół roku temu, kiedy Grażynka modliła się w kaplicy szpitalnej, ja… modliłem się na balkonie. Przyszedł taki moment, kiedy chciałem sobie odebrać życie, pomimo że mieliśmy wspólną córkę. Mieliśmy wszystko, jednak brakowało uczciwości i miłości. Przeklinaliśmy się wzajemnie, złorzeczyłem ludziom. Grażynka modląc się, prosiła o to, abym odszedł od niej, a ja błagałem, żeby Bóg odmienił moje życie, moje serce. Nie chciałem już tak dłużej żyć, męczyłem się. Bóg zapukał do naszych drzwi, to był bardzo powolny proces. Półtora roku temu przyjechaliśmy tutaj na Przeprośną Górkę, ale zanim przybyliśmy na spotkanie, pamiętam, przyszliśmy tutaj na pielgrzymkę z Piotrkowa i przeprosiłem Grażynkę za wszystko, co jej uczyniłem w życiu…

Czytaj więcej w lipcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.