Bóg jest wielki

MiMJ: Marek. Mam 47 lat. Przyjechałem z Michołowa koło Białegostoku. Pierwszy raz na spotkaniu byłem 5 lat temu. Na początku trochę z uśmieszkiem podchodziłem do tego, co dzieje się na spotkaniach, ale już po pierwszym z nich poczułem wstręt do palenia papierosów, a paliłem 3-4 paczki dziennie, odpalałem jednego od drugiego. I od tej pory stopniowo zaczęło się przemieniać moje życie. Chciałem podziękować Jezusowi, że postawił przy mnie taką osobę, jaką jest moja żona, która modliła się za mnie przez 15 lat. Byłem w strasznym „bagnie”, a ona wierzyła, modliła się cały czas o moje nawrócenie. Przyjeżdżamy tu od 5 lat, a ja modlę się i zbliżam do Boga. Otrzymaliśmy z żoną łaskę, że wszędzie możemy jeździć razem: na każdą pielgrzymkę, na każde rekolekcje, na każde spotkanie, wszędzie razem. Chwała Panu!

MiMJ: Nazywam się Krzysztof. Przyjechałem z diecezji warszawsko-praskiej pod wezwaniem NMP. To są świadectwa z 16 kwietnia 2016 r. Miałem zwyrodnienie kręgosłupa, bardzo źle się czułem i w pewnym momencie kapłan powiedział, żeby się połączyć w trójki modlitewne i modlić się. W trakcie tej modlitwy powiedział: „Jezus leczy kręgosłup”. I Pan Jezus wyleczył mój kręgosłup, teraz mogę wszystko robić i czuję się bardzo dobrze. Chwała Panu za to! I jeszcze jedno świadectwo: od 4 maja 2016 r. nie piję alkoholu. A 16 lipca tamtego roku padły słowa poznania, że Pan Jezus będzie uwalniał od uzależnienia od palenia papierosów, no i te papierosy ode mnie odeszły. Dzisiaj jest 11 miesiąc, jak w ogóle nie palę papierosów. Chwała Panu. I dziękuję za wszystko Panu Bogu i Duchowi Świętemu.

Czytaj więcej w listopadowym  numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.