Błogosławieni ubodzy

Wielu ludzi sądzi, że ubodzy potrzebują jedynie pomocy finansowej. Tymczasem równie ważne, jeśli nie ważniejsze, jest po prostu zainteresowanie, jakie możemy im okazać. „Dlatego też jesteśmy wezwani do wyciągnięcia ręki do biednych, popatrzenia im w oczy, przytulenia, aby poczuli ciepło miłości, która przełamuje krąg samotności. Ich ręka wyciągnięta w naszą stronę jest również zaproszeniem do wyjścia z naszych pewności i wygód i do rozpoznania wartości, którą ubóstwo ma samo w sobie” – mówi papież Franciszek. Ważne jest też to, o czym wiele razy słyszałam od zaprzyjaźnionego księdza, który mieszka z ubogimi. Trzeba nauczyć się przyjmować to, co oni chcą nam dać. A mogą dać naprawdę wiele. O tym też mówi papież Franciszek: „Nikt nie może uważać siebie za tak ubogiego, aby nie mógł dać czegoś innym”. Przyjęcie prezentu od ubogiego jest czymś, co przywraca mu godność. Naprawdę tak jest.

tekst: Joanna Wołoszyn

Czytaj więcej w kwietniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.