Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Wiara Reportaż/relacja

Aby nie zamknąć życia w szufladzie

Jest 31 lipca. Synoptycy zapowiadają słoneczny, wręcz upalny dzień. Dopiero po południu w Brzegach pojawić się mają chmury i deszcz. Msza święta z Papieżem Franciszkiem wyznaczona jest na godzinę 10. Jest więc nadzieja, że całe spotkanie będzie zatopione w promieniach słońca.
To właśnie tego dnia Pan Jezus przybył do Brzegów. „Szukał ludzi gotowych pójść za Nim”. Wyobraźnia podpowiada mi, że ma na sobie białą tunikę, specjalnie przygotowaną na ten dzień. Gdzieś w okolicach Serca umieszczony jest emblemat ŚDM. Podobne szaty ma na sobie dziś 12 tys. kapłanów przybyłych na Campus. Kolor biały ma zapewne symbolizować niewinność i czystość dziecka podczas chrztu świętego, a jednocześnie podkreślać doniosłość dzisiejszego wydarzenia. Tłum ludzi gęstnieje. Z każdą godziną przybywa nowych. W końcu ostatnie sektory zapełniają się po brzegi…

– Jedziesz do Krakowa?- pyta mnie młode małżeństwo w piątek rano przy śniadaniu. Nie znam ich. Po prostu sobie rozmawiamy, tak jak to zazwyczaj bywa kiedy spotykają się obcy ludzie w kuchni dla gości i żeby nie było niezręcznej ciszy, usiłują coś „zagadać”.
– Nie, nie – odpowiadam zgodnie z prawdą.
Spotkanie z Papieżem było piękne, ale jednak to duży wysiłek fizyczny. W Częstochowie jestem już trzeci dzień. Czas wracać do domu. Dyktafon pełny, wywiadów mnóstwo. Wystarczy. Jeszcze tylko pożegnanie z Matką Bożą i mogę wracać. Kiedy wsiadam do samochodu, ogarnia mnie jednak jakiś żal i pustka. Już wiem, że będzie mi ich brakować. Tej jedynej w świecie młodzieńczej radości. Radości całego świata.

tekst: Dagmara Gałązka

Czytaj więcej w październikowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.